Nowy „mieszkaniec” w garażu, czyli „system wspomagania parkowania”

Życie to ciągłe zmiany. Czy się nam to podoba, czy nie, zmiana jest naturalnym elementem naszej egzystencji. Gdyby nie potrzeba zmiany, to nadal mieszkalibyśmy w jaskiniach (pod warunkiem, że schodząc z drzew byśmy tam zamieszkali). Nie trzeba z tym walczyć, odsuwać w czasie, kontestować… Trzeba zmierzyć się z sytuacją i spróbować się w niej odnaleźć. Ale do rzeczy…

Że zmiana samochodu kiedyś nastąpi, to było więcej niż pewne. Ale, że będzie on jeszcze większy od tego, który wchodził tu na styk, to się nie do końca spodziewałem. Pod gabaryty poprzedniego (również niemałego) samochodu był projektowany stół warsztatowy oraz planowane zagospodarowanie całej powierzchni garażu podczas jego adaptacji na potrzeby warsztatowe. Koszmar? No nie aż tak źle, ale już pierwsze próby zaparkowania wskazywały, że „mój mały autobus” zmieści się tu dopiero po pewnych przeróbkach i to raczej z precyzją „na żyletkę”. Czytaj dalej Nowy „mieszkaniec” w garażu, czyli „system wspomagania parkowania”