Kolejna pilarka w warsztacie, czyli słów kilka o Metabo KGS 216 M

Czy kolejna pilarka w warsztacie jest mi naprawdę potrzebna? A jeżeli tak, to jaka będzie najlepszym zakupem? Myślę, że to jedne z tych pytań, na które dość często szukamy odpowiedzi. Ja też zadawałem je sobie nie raz i nie dwa. W warsztacie, tak jak to w życiu bywa, mamy pewne ograniczenia. Szczególnie w podejściu hobbystycznym, ograniczony jest zarówno budżet na zakup kolejnych narzędzi jak i powierzchnia, na której będziemy je przechowywać i na nich pracować. Zacznijmy od tego, że owszem, kolejna, ale jednak inna od pozostałych. Ukośnica, to bardzo użyteczne narzędzie.

Słowem wstępu

Dotychczas przed dylematem w kwestii zakupu pilarek stawałem już conajmniej dwukrotnie. Pierwszą moją poważniejszą pilarką była i nadal jest Ryobi RTS 1800G. Nadal też uważam, że był to dobry zakup. Zarówno jeśli chodzi o rodzaj pierwszej większej pilarki w warsztacie jak i sam wybór urządzenia. Doskonałym uzupełnieniem pilarki stołowej był zakup piły taśmowej. Tu Parkside PBS350A1 sprawdziła się lepiej niż początkowo myślałem. Dzięki niej mogłem zrobić wiele rzeczy nieosiągalnych dla żadnej piły tarczowej. Wycinanie z ręki fantazyjnych kształtów nigdy dotąd nie było prostsze.

Po co jest mi więc kolejna pilarka w warsztacie i co to powinno być? Od dłuższego czasu myślałem o zakupie ukośnicy. Przez te kilka lat przekonywałem jednak sam siebie, że bez problemu mogę się bez niej obejść. I tak było jeszcze do niedawna. Jednak od pewnego czasu jestem szczęśliwym posiadaczem Metabo KGS 216 M i postanowiłem, że podzielę się z Wami kilkoma moimi spostrzeżeniami na jej temat. Nie będzie to typowa recenzja. Raczej garść uwag po pierwszym okresie użytkowania.

Kapówka od Metabo, pomimo tego , że wybrałem najmniejszy dostępny model z posuwem, dostarczana jest w całkiem solidnej wielkości kartonie.

Metabo KSG 216 M

Dzięki temu, że nie kupujemy narzędzia rozłożonego do transportu na części, to mamy nie tylko mniej składania, ale przede wszystkim w miarę solidną i sztywną konstrukcję, która daje nadzieję na przyzwoitą dokładność cięcia.

Co dostajemy w zestawie?

Niby kupujemy jedno niezbyt skomplikowane urządzenie, ale na pewne szczegóły warto zwrócić uwagę. Nie w każdym konkurencyjnym wykonaniu wszystkie te elementy występują. Z ciekawostek mamy tu na przykład uchwyt ułatwiający przenoszenie pilarki. Wysuwane rozszerzenia stołu też nie zawsze są dostępne w grupie najmniejszych urządzeń. Prawe rozszerzenie ma podnoszony stop-blok, który ułatwia seryjne docinanie elementów o jednakowej długości. Oczywiście jest to możliwe w pewnym i to niezbyt dużym zakresie tych długości. W zestawie jest także całkiem zgrabny element dociskowy, którym możemy mocować docinany element zarówno w pionie jak i w poziomie.

Metabo KSG 216 M

Po zamontowaniu tych kilku dostarczonych w zestawie elementów możemy przejść do tego, co tygrysy lubią najbardziej , czyli do użytkowania pilarki.

Kolejna pilarka w warsztacie - Metabo KSG 216 M

Trzeba przyznać, że do najmniejszych to ona nie należy. I to jest jeden z tych czynników, które skutecznie zniechęcały mnie do zakupu. Jak to upchnąć w tak małym warsztacie jak mój (garaż 15m2)?

Kolejna pilarka w warsztacie - Metabo KSG 216 M

Sama obecność posuwu powoduje, że zarówno przed, jak i za pilarką potrzeba sporo miejsca. Tym jednak będę martwił się za chwilę. Najpierw trzeba sprawdzić kilka rzeczy.

Regulacja lasera

Jednym z pierwszych testów, jakie wykonałem, było zwykłe docięcie odpadowego kawałka deski. Tak naprawdę, to jednocześnie był test lasera, bo warto wiedzieć, czy cięcie następuje tam, gdzie się go spodziewamy.

Metabo KSG 216 M - laser

Fabryczne ustawienie okazało się niezłe, choć zawsze może być lepiej. Na szczęście regulacja jest prosta i można ją wykonać za pomocą klucza imbusowego. Śruby do regulacji znajdują się tuż przy laserze. W moim przypadku wystarczyło ich delikatne poluzowanie i ponowne dokręcenie. Nawet nie musiałem przesuwać lasera.

Metabo KSG 216 M - Laser

Przy okazji dodam, że wbudowane, ledowe podświetlenie pola roboczego jest całkiem przydatnym gadżetem.

Miękki start

Już przy pierwszych cięciach zauważyłem pewien mankament. Kapówka w tej wersji (bez regulacji prędkości obrotowej) nie posiada tak zwanego miękkiego startu, przez co kultura pracy niestety znacząco odbiega od moich oczekiwań względem tego urządzenia. Ten temat już przerabiałem przy wspomnianej na wstępie Ryobi, a więc od razu postanowiłem ją rozebrać i poszukać dogodnego miejsca na montaż modułu soft-start.

Metabo KSG 216 M - Soft-start

To była prosta modyfikacja, ale wierzcie mi, że teraz jest nieporównywalnie lepiej. Jest dla mnie absolutnie niezrozumiałe, dlaczego nie można tego montować fabrycznie. Mnie kosztowało to kilkanaście złotych i pół godziny pracy, a różnica w kulturze pracy jest bezcenna. Bardziej szczegółowych instrukcji tej modyfikacji nie przytaczam z uwagi na to, że nie chcę, żeby próbował wykonać ją ktoś, kto nie będzie czuł się na siłach, żeby się tego podjąć. Mimo wszystko mamy tu do czynienia z niebezpiecznym z samej natury napięciem sieciowym i jakby na to nie patrzeć, to jest ingerencja w konstrukcję urządzenia. Niemniej, wg mnie, było warto.

Metabo KSG 216 M - Soft-start

Mobilna podstawa

Jeszcze przed zakupem miałem pewność, co do jednej istotnej sprawy: Stałego miejsca dla tej wielkości urządzenia w warsztacie nie znajdę. Pozostaje sprawdzona już przy moich pozostałych pilarkach, opcja mobilnej podstawy.

Pracę nad podstawą rozpocząłem od wyznaczenia i wywiercenia otworów mocujących.

Kolejna pilarka w warsztacie - budowa mobilnej podstawy krok po kroku

Tradycyjnie już użyłem do tego celu dwugwintów drewno-metal.

Kolejna pilarka w warsztacie - budowa mobilnej podstawy krok po kroku

Część elementów docinałem już na ukośnicy i przyznaję, że jest do tego całkiem wygodna. Jednak nie w tym rodzaju cięć, jest jej największa siła. Myślę, że prawdziwy powód zakupu zobaczycie w niejednym z kolejnych moich wpisów.

Metabo KGS 216 M

Komplet stanowi zaledwie pięć elementów: dwie podstawy i trzy elementy pionowe, dostosowujące wysokość podstawy względem blatu. To już za chwilę stanie się jasne.

Kolejna pilarka w warsztacie - budowa mobilnej podstawy krok po kroku - elementy

Całość jest skręcona na wkręty, bo znając życie będzie jeszcze tuningowana.

Kolejna pilarka w warsztacie - budowa mobilnej podstawy krok po kroku - montaż

Dłuższy z elementów stanowi rozpórkę pomiędzy dwoma bokami.

Kolejna pilarka w warsztacie - budowa mobilnej podstawy krok po kroku - montaż

Po chwili podstawa jest gotowa. Myślałem jeszcze o zaokrągleniu narożników, ale to zawsze jeszcze mogę zrobić, a na razie zostawiam je takie, jakie są.

Kolejna pilarka w warsztacie - mobilna podstawa

Tak naprawdę, to nie jest kompletna podstawa, a nadstawka na kontenerek z organizerami. Ma to taką zaletę, że wykorzystuje zarówno miejsce zajmowane przez kontenerek jak i wagę przechowywanych w nim elementów, która wbrew pozorom jest znaczna. Podstawa do kontenerka jak i pilarka są do podstawy mocowane za pomocą śrub zakończonych plastikowymi pokrętłami. To pozwala na szybki i beznarzędziowy montaż i demontaż ukośnicy. Jest to też tym samym kolejna pilarka w warsztacie, która stanie się w ten sposób pilarką mobilną.

Kolejna pilarka w warsztacie - mobilna podstawa

Wysokość jest dostosowana tak, żeby móc w miarę potrzeby wykorzystać składany stół narzędziowy do przedłużenia stołu kapówki. Jednakowa wysokość blatów w warsztacie, to pożądana cecha.

Metabo KGS - mobilna podstawa

Tak przy ukośnicy jak i pozostałych piłach, dobrym pomysłem jest użycie odciągu/odkurzacza oraz separatora wiór.

Metabo KGS - mobilna podstawa

Oczywiście nie ma konieczności dostawiania kontenerka do stołu. Można, w miarę potrzeby, przesunąć go gdziekolwiek będziemy potrzebować.

Metabo KGS - mobilna podstawa

Przy dłuższych elementach może to być istotne ułatwienie w stosunku do stałej zabudowy pod ścianą.

Metabo KGS - mobilna podstawa

Składowanie po pracy

Po skończonej pracy wystarczy odkręcić cztery śruby i zdjąć ukośnicę wraz z podstawą z kontenerka.

Metabo KGS - mobilna podstawa - przechowywanie

W moim przypadku kapówka jest przechowywana na blacie stołu, a kontenerek ma swoje miejsce pod nim. Dzięki temu samochód nadal mieści się w warsztacie, który wciąż zachowuje pierwotną funkcję garażu.

Metabo KGS - mobilna podstawa - przechowywanie

Tym sposobem upchnąłem w niewielkim garażu kolejne niemałe narzędzie, a wyglądało, że kolejna pilarka w warsztacie się już nie zmieści.

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...

2 odpowiedzi na “Kolejna pilarka w warsztacie, czyli słów kilka o Metabo KGS 216 M”

  1. Super wpis, dzięki! Czy udostępnisz schemat albo dokładniejsze zdjęcie podłączenia soft startu? Oraz czy planujesz regulację przykładnic?

    1. Postaram się w wolnej chwili zaktualizować ten wpis. Temat montażu soft-startu nie jest skomplikowany, ale dokładniejszy opis i schemat nie zaszkodzą. Większych regulacji w moim egzemplarzu nie miałem potrzeby jeszcze robić. Jedynie ustawienie lasera było do korekty. Jeśli w trakcie eksploatacji zdarzy się potrzeba dodatkowych regulacji, to postaram się je również udokumentować zdjęciami i opisać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.