Przykładnica do stołu narzędziowego

Mój składany stół narzędziowy powoli nabiera założonego kształtu. Jego integralnym elementem jest przykładnica. Bez niej precyzja użytkowania jest wyłącznie iluzoryczna. Ale zaraz, zaraz, przecież przykładnica do stołu narzędziowego powstała już jakiś czas temu. A i owszem, tyle, że jak większość przystawek do moich elektronarzędzi ewoluuje ona i nabiera dodatkowych funkcjonalności. I o tym będzie w dzisiejszym odcinku.Przykładnica w dotychczasowej wersji miała dwa istotne ograniczenia, które postanowiłem dziś wyeliminować: stałej wielkości otwór na wrzeciono frezarki (problematyczny, gdy frezowany element jest niewielkiej długości) oraz brak wygodnych w użyciu stop-bloków (dotychczas był to klocek łapany ściskiem do przykładnicy).

Pierwsze, czego potrzebowałem, to wyfrezować po obu stronach rowki prowadzące. To chyba jedna z ostatnich czynności, które zmuszony byłem wykonać na prowizorycznej przykładnicy wykonanej z zamkniętego profilu aluminiowego zamocowanego do blatu ściskami (notabene sztywność takiej konstrukcji jest raczej wątpliwa).

Rowki zostały wyfrezowane po obu stronach prowadnicy. Ich Szerokość jest dobrana tak, żeby zmieścić nakrętki kontrujące śruby w elementach przesuwnych. Najpierw użyłem frezu 8mm, a następnie 10mm. Dzięki temu ostateczny kształt jest znacznie bardziej precyzyjny, a przecież o to nam chodzi. Szczególnie jeśli budujemy akcesoria do narzędzi.

Teraz mogłem już ponownie użyć prowadnicy jak i zamocować do niej dopiero co wykonane stop-bloki (ich konstrukcja jest tak oczywista, że nie będę się nad tym rozwodził. – wszystko widać na zdjęciach). Dzięki temu frezowanie rowków prowadzących w obu elementach przesuwnych będzie proste i precyzyjne. Tym razem wystarczy frez 8mm. Jeszcze przed frezowaniem panele przesuwne zostały wyposażone w śruby stożkowe, które od wewnątrz zostały zabezpieczone nakrętkami.

Zaczynamy przy jednym stop-bloku, a kończymy przy drugim. Cały ruch wykonujemy wzdłuż prowadnicy. Z takim zestawem jest to naprawdę trudno zrobić źle.

Efekt jest więcej niż zadowalający już po jednym przebiegu i to pomimo braku otworu startowego. Wystarczy delikatnie dociskając ,pozwolić, żeby frez przebił się przez materiał.

Niejako przy okazji chciałem pokazać pokrętła, których używam do budowy swoich przystawek. Tak, wiem, że mógłbym wykonać je samemu z drewna, ale nie wszystko na raz. Te są o tyle ciekawe, że pozwalają nam zadecydować, co chcemy włożyć do środka: czy nakrętkę (jak w tym przypadku), czy też śrubę o dogodnej długości. Są one oczywiście dedykowane pod konkretny rozmiar. Ja na znanym portalu aukcyjnym zakupiłem dwa rozmiary: M6 i M8.

Teraz pozostaje już tylko zmontować wszystkie elementy w całość i zobaczyć, czy efekt jest zgodny z oczekiwaniami.

Jak widać, będzie czym kręcić. Elementy przesuwne nie potrzebują dużego zakresu ruchu. Wystarczy połowa średnicy otworu wyciętego na wrzeciono wraz z frezem. Co innego stop-bloki. Tu im większy zakres regulacji tym lepiej, ale zawsze można sobie jakoś poradzić, a przyjęte rozwiązanie jest kompromisem pomiędzy prostotą konstrukcji a wygodą użytkowania.

Całość z tyłu prezentuje się jak wyżej.

Od frontu wygląda natomiast tak. Z pewnością nie jest to nic odkrywczego, ale kolejny krok w kierunku precyzji i komfortu pracy został wykonany. Kolejny element do modyfikacji, to odciąg wiór, który powinien lepiej pracować w obecnym układzie (z tyłu przykładnicy) jak i dać się zastosować przy całkowicie zsuniętych panelach przesuwnych (możliwość montażu od góry z regulacją wysokości).

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (3 votes, average: 4,67 out of 5)
Loading...

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.